Wesele z dzieckiem. Tak czy nie ?

Wesele z dzieckiem. Tak czy nie ?

Kwiecień i Maj to miesiące, w których najczęściej zaczynają się wszelkie imprezy okolicznościowe. Wesela, komunie, chrzty, wszelkie grille i inne, podobne. Ile z Was zastanawiało się, co wtedy z dziećmi ? Zabrać maluchy, zostawić, a może nie iść w ogóle.

Zanim zostałam rodzicem, zastanawiałam się po co ludzie zabierają pociechy na wesele i inne pokrewne imprezy. Nie mogą potańczyć, wyluzować, dzieci się umęczą hałasem. Ale! Gdy rodzicem został i ja, zdanie zmieniłam.

Po pierwsze, dziecko nie może nam ograniczać normalnego funkcjonowania. Przyjęcia okolicznościowe lub zwykłe imprezy, są wpisane w styl życia, każdego człowieka. Jedni lubią bardziej, takie atrakcje, inni mniej, lecz to nie w tym rzecz.
Jeżeli nie robimy dziecku „krzywdy”, zabierając je ze sobą, to w czym problem ?

Kiedyś usłyszałam, że para młoda nie życzy sobie dzieci na swoim weselu. Zaproszenia były, tylko i wyłącznie dla dorosłych. Argument ? Nie chcieli aby, cytuję „dzieci plątały im się pod nogami”.
Może niektórzy uznają to za hipokryzje, lecz nie poszliśmy na to wesele. Dlaczego ? My i nasze dzieci to jedno. Pomija już fakt, że karmiłam wtedy Igora piersią, więc nie było opcji zostawić go, gdzieś tam.

Uważam, że wszędzie można pójść z dzieckiem. Oczywiście wszystko w ramach rozsądku!

Mamy w tym roku cztery wesela, chrzciny i dwie duże imprezy. Nie wyobrażam sobie by moich dzieci tam zabrakło! Oczywiście będziemy mieli wszędzie, wynajęty pokój i opiekę w postaci mamy lub teściowej. Dziecko musi mieć miejsce, w którym odpocznie od hałasu, głośnej muzyki i tłumu ciotek 😊. Musi być miejsce, aby swobodnie nakarmić malucha i móc go położyć na drzemkę w ciszy i spokoju. Natomiast, przy niedużym wysiłku, jest to wszystko do zrobienia.

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ NA TAKĄ IMPREZĘ MAJĄC NIEMOWLĘ I DWULATKA ?
Chusta lub nosidło. Myślę, że to obowiązkowa rzecz. Ciężko by było cały czas nosić Oliego na rękach. My już zabieramy ze sobą nosidło, bo Oliwier siada samodzielnie. Dla dziecka niesiedzącego, chusta będzie super rozwiązaniem. Jeśli mówimy o maluchach poniżej 3 roku życia, świetnym rozwiązaniem jest też wózek. Można uspać w nim malucha, lub przejść się na spacer.
Są nauszniki przeciwhałasowe dla dzieci, które cechują się wysokim poziomem tłumienia hałasów. Niestety, po próbie założenia ich Oliwierowi, zostały natychmiast zdjęte z głowy. Niemniej jednak jest to super rozwiązanie, szczególnie dla najmłodszych dzieciaków.
Miejsce gdzie maluch będzie mógł się wyciszyć, zdrzemnąć, zjeść w spokoju. My wynajmujemy pokój na Sali weselnej lub obok niej. Będzie z nami babcia, która zajmie się Oliwierem i Igorem, gdy będą mieli już dość tłumu i hałasu.
Pamiętać należy także o zabraniu przekąsek dla maluchów. Jeśli dziecko ma mniej niż 6 miesięcy i karmisz piersią – nie ma problemu. Pamiętaj! Karmienie piersią jest naturalne i możesz podać pierś WSZĘDZIE – nawet w kościele 😊. Owoce w tubce, suchy prowiant, ulubiony deserek. Maluchy będą widziały, że wszyscy jedzą, lecz niestety nie wszystko ze stołu weselnego, będzie odpowiednim pożywieniem dla najmłodszych.

NA CO SZCZEGÓLNIE ZWRÓCI UWAGĘ, BĘDĄC NA WESELU Z JUŻ CHODZĄCYM MALUCHEM.

Sala weselna niesie wiele zagrożeń. ALKOHOL – o ile my znamy swoje granice, wiemy że jedno z rodziców musi pozostać CAŁKOWICIE trzeźwe, to nie możemy odpowiadać za innych gości. Podchmieleni lub pijani już goście, mogą w tańcu staranować naszą małą pociechę.
STOŁY weselne, pełne są gorących napoi, potraw i innych mało bezpiecznych rzeczy. OBRUSY zwisają często do ziemi, więc łatwo o ściągnięcie go na dół. KELNER niosący wrzącą kawę czy barszcz, może niechcący wylać go na biegnącego malucha. SCHODY, są nie lada atrakcją dla najmłodszych, musimy być bardzo uważni, a łatwo w tłumie o rozproszenie naszej uwagi. DRZWI sali są często otwierane i zamykane, łatwo o niekontrolowaną ucieczkę.
Trzeba także pamiętać, że wesele to czas różnych „przyśpiewek”, konkursów, w których wodzirej nie bierze odpowiedzialności za słowa.

Musimy także, nastawić się, że nie będą to dla nas chwile relaksu i odpoczynku. My zabieramy ze sobą pomoc w postaci Babci. Gdy maluchy będą już zmęczone i śpiące, zostaną pod opieką, którejś z naszych mam a my będziemy w pobliżu.
Niemniej jednak, uważam że dzieciaki powinny uczestniczyć w każdym aspekcie naszego życia. Wszystko oczywiście w ramach zdrowego rozsądku.

Z racji tego, że uwielbiam „stroić” moich chłopaków. Także dlatego, że niektórzy członkowie naszej rodziny, nie widzieli jeszcze naszych pociech, sporo czasu zajęło mi dobieranie im strojów.

Dbając o każdy detal, wszyscy będziemy mieli wspólny akcent – granatu. Zdradzę Wam tylko małą namiastkę, a całość outfit’u zobaczycie już niedługo.

 

Muchy u moich mężczyzn to podstawa.

Każdy detal musi do siebie pasować! Tak jak pisałam wyżej, granat to nasz kolor przewodni :).
Koszula Zara BabyBoy, Spodnie CoolClub, Buty i mucha allegro :).

Tata, także musi być dopracowany! Mucha i spinki obowiązkowo!
Długo szukałam idealnych spinek dla mojego męża. Gdy zobaczyłam te, nie zastanawiałam się już dłużej :). Cóż… trzeba zaznaczać swoje terytorium.. 🙂
Spinki te i wiele innych znajdziecie w sklepie Riwia.pl – KLIK

A tutaj, KLIK macie bardzo ciekawy artykuł, o nowości w kategorii spinek do mankietów. Tworzą one styl casual, dzięki czemu nie zobowiązują aż tak bardzo. To naprawdę świetne rozwiązanie!

No zobaczcie.. czyż nie są urocze ?

A tutaj kawałek mojej kreacji. Sukienka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Ale.. całością pochwalę się dopiero w czerwcu ;).

 

 

Życzę Wam Kochani świetnej zabawy! Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, jak ułatwić sobie wspólne świętowanie z maluchami, piszcie! Każda uwaga jest na wagę złota!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *