Czy istnieje dobry czas, na decyzję o drugim dziecku? Jeśli tak, to kiedy?

Czy istnieje dobry czas, na decyzję o drugim dziecku? Jeśli tak, to kiedy?

Po pewnym dość ciężkim dniu, kiedy o 9 rano, miałam ochotę ryczeć i położyć się JUŻ spać, naszła mnie pewna refleksja. Zaczęłam się zastanawiać, czy gdybym mogła cofnąć czas, zdecydowałabym się na drugie dziecko, w tak krótkim czasie, po pierwszy porodzie. I wiecie co ? Tak. Zrobiłabym to po raz kolejny. To była najlepsza decyzja jaką podjęliśmy. Początkowo to Tomasz naciskał na drugą ciążę, już gdy Igor miał pół roku. Chciał, aby dzieci miały ze sobą jak najlepszy kontakt i żeby wychowywały się razem. Generalnie byłam w szoku, patrząc na jego determinację, bo Igoś dał nam popalić przez pierwsze 4 miesiące. Natomiast, jak widać, szybko się o tym zapomina. 🙂

Na tamten moment, ja jeszcze nie byłam na to gotowa. Zwyczajnie się bałam. Nie doszłam jeszcze w pełni do siebie po ciąży, porodzie, kolkach, bolących sutkach od karmienia.
Bałam się, że braknie mi pokarmu, ponieważ tak się w ciąży zdarza, a nie wyobrażałam sobie przestać karmić mojego malucha.

Właśnie wtedy pojechaliśmy na wakacje z naszymi przyjaciółmi, którzy maja synka miesiąc starszego od Igosia. Dowiedzieliśmy się, że moja przyjaciółka znów jest w ciąży! Ucieszyłam się ogromnie,  i wtedy naszła mnie myśl, że może faktycznie to już czas.

KIEDY JEST ODPOWIEDNI CZAS NA DRUGIE DZIECKO ?

Nigdy nie ma odpowiedniego czasu na dziecko. Zawsze będzie jakieś ALE. A to prace lepszą trzeba znaleźć, a to najlepiej by było coś swojego ogarnąć, mieszkanie kupić, dom wybudować, schudnąć, przytyć, przestać palić, zrobić badania żeby się przygotować, wymienić samochód. A to jeszcze może nie teraz, jeszcze parę imprez, bo potem to już kajdany. Jeszcze parę wyjazdów, podróży, spontanów. Budzimy się w wieku 35 lat, i zastanawiamy się czy nie jest czasem ZA PÓŹNO ?

Zanim wyszłam za maż, ba! Zanim poznałam Tomka, (bo to on mi poprzewracał w głowie), twierdziłam, że nie chajtnę się przed 30stką. Nie będę miała dzieci wcześniej niż koło 35 roku życia. Będę się bawić, podróżować, karierę robić, zdobywać szczyty.
Cóż, napatoczył się taki jeden, i wszystko wywrócił. Zachciało się ślubu, a po 2 latach dziecka. To strasznie dziwne uczucie, kiedy trafiasz na tą drugą połowę, i wiesz że chcesz z nim spędzić resztę życia, wyjść za niego za mąż, dzielić łóżko, ukochany kubek i ulubiona czekoladę. Wiesz, że to będzie najlepszy ojciec dla Twoich dzieci. Ale.. ja nie o tym.

Przez pierwsze 5 lat naszego „bycia razem”, podróżowaliśmy, bawiliśmy się, miliony razy się przeprowadzaliśmy. Żyliśmy dość beztrosko. Przyszedł taki jedne moment, w którym oboje pomyśleliśmy, że czas na kolejny krok. DZIECKO. Nie zastanawialiśmy się jakoś dogłębnie, czy to ODPOWIEDNI CZAS. Wiedziałam, że gdy zacznę rozkładać tę decyzję na czynniki pierwsze, to ją zmienię.

Tomek miał stałą pracę, ja niekoniecznie. Mieszkanie, jeszcze wtedy, wynajmowaliśmy. Można by pomyśleć, że to nieodpowiedzialna decyzja. Ja czułam pod skórą, że będzie dobrze.
W tym samym czasie, moja wyżyj wspomniana przyjaciółka, także starała się o maleństwo, z tym że już trochę dłużej. Pamiętam jak początkiem maja, zadzwoniła do mnie i oznajmiła, że w końcu się udało! Po krótkim czasie, okazało się, że ja także jestem stanie błogosławionym! 🙂

Wszystko zaczęło się układać. Kupiliśmy swoje mieszkanie, wyremontowaliśmy je i urodził się Igor.
Przez pierwsze 3 miesiące, nawet nie chciałam słyszeć o kolejnym dziecku! Ciąża, poród, połóg, baby blues, kolki. To wszystko sprawiało, że nie wyobrażałam sobie mieć dwójki dzieci. Gdy małemu, przeszły bóle brzuszka, ja doszłam do siebie, zaczęłam taką myśl dopuszczać.

Jedno wiedziałam na pewno. Jeśli nie zdecyduje się od razu na kolejne dziecko, nie zdecyduje się już nigdy. Wiedziałam, że gdy już „wyjdę” z pieluch, ogarnę fajną pracę, zacznę się spełniać, a młody będzie już podlotkiem, ja nie będę chciała znów zaczynać od początku. Nie wyobrażałam sobie także, żeby Igoś był jedynakiem. Sama mam wspaniałą siostrę, i nie wyobrażam sobie, jej nie mieć. Nie chciałam, żeby przez moje „lenistwo” Igor wychowywał się sam. Gdy już ta decyzja zamieszkała w mojej głowie, pragnęłam być w ciąży, już, natychmiast! Staraliśmy się 3 cykle. Tym sposobem 10 miesięcy po porodzie, test pokazał dwie czerwone kreski. Pierwszy trymestr ciąży był dość ciężki, bo męczyły mnie mdłości i ból spojenia. Dodać do tego raczkujące i wstawające dziecko, szarą i okropną zimę, zmęczenie i znużenie = deprecha. Dałam radę, przetrwałam. W sierpniu urodził się nasz kolejny cud. <3

Moje największe zmartwienie, czyli brak pokarmu w ciąży, okazało się bezpodstawne. Karmiłam piersią Igora całą ciążę i karmię nadal. Jedyna przerwa jaka była – to czas kiedy byłam w szpitalu po porodzie. Przeżyłam to strasznie. Była to moja pierwsza rozłąka z pierworodnym, na tak długo. On za to był bardzo dzielny, i wydawał się w ogóle nie tęsknić..

Początki, po porodzie Oliwiera były dość ciężkie. Natomiast nauczyliśmy się wszyscy współpracować ze sobą i żyje nam się na prawdę cudownie. Są chwile, kiedy  mam ochotę zamknąć drzwi z drugiej strony i wrócić za 3 dni. Są chwile kiedy, trzecia kawa nie pomaga. Są chwile, kiedy mam ochotę spakować małolaty do pudełka po pampersach, i wysłać do dziadów, poleconym. Są chwile, kiedy czekam wieczora, aby w końcu poszli spać, a gdy zasną, gapię się na nich godzinę.

Teraz gdy Oli ma już 8 miesięcy, a Igor 2 lata i 3 miesiące, zaczynają się wspólnie bawić. Oliwier uwielbia Igora. Gdy tylko starszak zwróci uwagę na młodszego, ten jest wniebowzięty. Igor go przytula, całuje. Zdarza się, że się na niego kładzie, próbuje podnosić itd.. Ale kurcze, wszystkiego są plusy i minusy.

Gdybym drugi raz miała podjąć decyzję o drugim dziecku, a tą świadomością, którą mam teraz, byłaby ona taka sama. Jeśli ktoś zapyta mnie, kiedy jest najlepszy czas na drugie dziecko, odpowiem, że NIGDY nie jest dobry moment. Natomiast biorąc pod uwagę, moje doświadczenie, podpowiem że właśnie ten w którym o to pytasz, bo widocznie dopuszczasz tą myśl do głowy.

Gdyby ktoś mnie zapytał, jaka różnica wieku jest najlepsza dla dzieci, to odpowiem, że jak najmniejsza. Dlaczego ? Dlatego, że sama mam siostrę 14 lat starszą i kontakt złapałyśmy dopiero jak ja weszłam w pełnoletność. Fakt, jest teraz moją najlepszą przyjaciółką, ale gdyby różnica była mniejsza, możliwe że byłybyśmy blisko dużo wcześniej. Poza tym uważam, że różnica 18 miesięcy, szybko się zatrze i chłopcy będą wychowywać się jako rówieśnicy.

Pisząc ten wpis, obaj mają akurat popołudniową drzemkę. Ja siedzę pod kocem, z ciepłą herbatą, bo aktualnie trochę smarkam, i piszę dla Was. W takich chwilach, nachodzi mnie myśl o trzecim dziecku. Natomiast gdy się obudzą, ta myśl szybko ucieka i zastępuje ją inna – nigdy więcej! Hehe, żartuje oczywiście. Zawsze chciałam mieć troje dzieci. Na kolejne, być może, przyjdzie jeszcze czas.

Także, bierzcie się do roboty! Od przybytku głowa nie boli, a jak nawet zaboli, to WARTO 😊



7 thoughts on “Czy istnieje dobry czas, na decyzję o drugim dziecku? Jeśli tak, to kiedy?”

  • Świetny post, masz racje z tym, że odpowiedniego czasu na dziecko się nie znajdzie, bo zawsze będą jakieś wymówki. Super, że u Ciebie to się wszystko tak poukładało, ale ja jakoś nie wyobrażam sobie mieć jeszcze dziecka, mimo tego że jestem już 4 lata po ślubie. Każdy z nas jest inny, a ja mam nadzieję, że kiedyś (w nie aż tak długim czasie) przyjdzie odpowiedni czas na bycie mamą. Nawet jeśli według mnie nie będzie on idealny, wiesz co mam na myśli – zawsze się ta wymówka znajdzie.

  • Nie , nie ma odpowiedniego czasu…. zawsze znajdziemy coś co nam stanie na drodze. Dlatego nie warto rozpatrywać decyzjji o drugim dziecku w kontekście ograniczeń. Jeśli chcemy mieć drugie dziecko to po prostu postarajmy się o nie. Ja drugie dziecko urodziłam 5 lat po pierwszym bo tak chciałam. I to moja najcudowniejsza rola w życiu. Fajny wpis. Pozdrawiam

  • Bardzo ciekawy wpis bo u mnie jest podobnie tylko że u mnie jest mniejsza różnica zaszłam w ciążę gdy mój syn nie miał skończonych pięciu miesięcy przestałam go karmić i od razu zaszłam urodziłam córeczkę gdy on skończył rok bardzo się cieszę że ich mam ale jak napisałaś nieraz chciało by się gdzieś ich podrzucić i mieć chwilę dla siebie gdy rozbrajają cały dom i nie mogą się dogadać chodź są chwilę że się całują i tulą do siebie .Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *